Niedziela dniem twardej walki w dolnych drabinkach BLAST Open Porto

fot. BLAST Premier

Pora na przedostatni dzień rywalizacji w fazie grupowej BLAST Open Porto. W niedzielę będziemy świadkami zmagań w dolnych drabinkach. Osiem ekip będzie walczyć nie tylko o przepustkę do finałów dolnych drabinek, ale też pozostanie w turnieju. W sumie pożegnane zostaną dziś cztery zespoły.

Osiem ekip staje do walki o pozostanie na BLAST Open Porto

Czas na kolejną turę czterech spotkań na BLAST Open Porto. W niedzielę nie poznamy kolejnych uczestników fazy play-off, niemniej jednak i tak będzie ciekawie. Wszystkie osiem drużyn, które przystąpią do swoich spotkań, jest zagrożone odpadnięciem z rozgrywek w przypadku porażki. Tak więc sama świadomość posiadania noża na gardle może podziałać na wyobraźnie wszystkich zawodników, a co za tym idzie – wzmożone emocje na serwerze.

Już na sam początek dnia dojdzie do konkretnej gratki uznanych marek. O 11:00 na serwerze zameldują się zawodnicy G2 Esports i Natus Vincere. Obydwie formacje mają na swoim koncie po porażce i zwycięstwie. „Samuraje” pokonały Aurorę, ale nie dały rady Teamowi Spirit. Natomiast Natus Vincere rozczarowało już w pierwszym spotkaniu, niespodziewanie po pełnej serii przegrywając z M80. Wzięło jednak górę nad paiN Gaming. Mecz w ostatnią niedzielę sierpnia pomiędzy tymi formacjami będzie już czwartym w tym roku. Dotychczas dwa rady wygrała organizacja z Niemiec.

CZYTAJ TAKŻE: NiP rozgląda się za nowymi możliwościami prowadzącego?

Również inne zespoły mają noże na gardle i będzie bezsprzecznie ciekawie. O przetrwanie przyjdzie grać zawodnikom Aurory i M80, Inner Circle i FUT, a dzień zostanie zakończony potyczką Teamu Vitality z Legacy. W najlepsze ciekawić będzie dyspozycja „pszczół”, które w pierwszym swoim meczu tego turnieju przegrały z Inner Circle, by w następnym pokonać 9z. Trudno jednak nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że formacja zawodników francuskiej organizacji stanowi niewiadomą – raz jest Majora, a raz nieprzypominająca kompletnie Vitality. Co by jednak nie mówić, Dan „apEX” Madesclaire i jego koledzy do półfinału dolnej drabinki grupy B przystąpią w roli faworyta. Warto jednak pamiętać także, że TV w tym turnieju gra ze zmiennikiem w postaci Justinasa „jL-a” Lekaviciusa.

Harmonogram niedzielnych (30.08.2026) spotkań BLAST Open Porto prezentuje się następująco:

11:00 | G2 Esports vs. Natus Vincere – BO3

13:30 | Aurora vs. M80 – BO3

16:00 | Inner Circle vs. FUT – BO3

18:30 | Team Vitality vs. Legacy – BO3

BLAST Open Porto 2026 odbędzie się w dniach 26 sierpnia – 6 września. Rywalizować w nim będzie szesnaście drużyn. Łączna pula nagród to 1 100 000 dolarów. W rozgrywkach nie ujrzymy żadnej polskiej drużyny, a także żadnego polskiego akcentu. Do najlepszej drużyny powędruje czek na 150 tysięcy dolarów oraz 100 tysięcy dolarów w ramach „club share”. Główna część turnieju odbędzie się w studiu BLAST-a w Kopenhadze. Z kolei faza play-off zostanie przeniesiona do Kopenhagi.

Powiązane posty

MOUZ i Falcons meldują się w play-off BLAST Open Porto

Czy Vitality i FUT utrzymają się na BLAST Open Porto?

FURIA i Spirit polecą na play-offy BLAST-a do Porto!