Dziennik taty – dzień siódmy

Dziennik taty

Dziennik taty – dzień siódmy.
Dzień dobry! Dzisiaj znów udało się nieco dłużej pospać i całe szczęście, bo zasnąłem dopiero o 1! Wszystko przez ten przeklęty katarek Lusi 😁 Czy on się kiedyś skończy!? W sumie mój trwał 2 tygodnie, a Lusia zaraziła się ode mnie więc może już końcówka? W każdym razie dziś miłego dnia życzy Wam Paulinka! I pozdrawia i dziękuje za wszystkie życzenia zdrowia! Jeszcze ze 4 tygodnie ten gips 😂

Powiązane posty

Świąteczny Izak zaprasza! 24 godzinny stream z nagrodami!

Dziennik taty – dzień sześćdziesiąty drugi i trzeci

Dziennik taty – dzień sześćdziesiąty pierwszy