NEO i FaZe nie zagrają o mistrzostwo PGL Bukareszt

fot. PGL

Za nami jedno z trzech ostatnich starć w ramach PGL Bukareszt. W pierwszym półfinale doszło do pełnej serii wraz z udziałem Teamu Falcons i FaZe Clanu. Podopieczni Filipa „NEO” Kubskiego zmuszeni byli do uznania wyższości rywala. Tym samym pogrzebane zostały szanse na polsko-polski finał, choć szansę na awans ma jeszcze dwójka Polaków. 

Gracze NEO kończą zmagania w ramach PGL Bukareszt na półfinale

Nie ujrzymy w finale PGL Bukareszt podopiecznych Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu. Co by jednak nie mówić, półfinał jest najlepszym rezultatem tego zespołu w bieżącym roku. Co więcej – organizacja ze Stanów Zjednoczonych stoczyła wyrównany pojedynek z sąsiadującym w obydwóch światowych rankingach Teamem Falcons, choć jego forma nadal faluje. Faluje też dyspozycja FaZe, choć w opozycji do ostatnich rezultatów turniej w stolicy Rumunii może stanowić niejakie światełko w tunelu.

Pierwszy półfinał na PGL Bukareszt został zainicjowany przez Nuke’a. Na tym planie chęć gry wyrazili gracze FaZe. Nie sprostali na 'własnej mapie’, ulegając na niej aż do czterech. Punktowali tylko po stronie terrorystów – pojedynczo. Szczególnie bolesny dla samych zawodników może okazać się fakt wygrania rundy pistoletowej, a następnie dopisanie drugiego punktu dopiero po trzech rundach przerwy.

CZYTAJ TAKŻE: Recenzja Razer Seiren V3 Chroma – nie pogardziłby nim żaden streamer?

Najwięcej w przekroju całych zawodów działo się na Anciencie. Na tym planie regulaminowe 24 odsłony nie wystarczyły do tego, by wyłonić zwycięzcę. Z reguły lepiej radzili sobie terroryści. Najpierw organizacja z Arabii Saudyjskiej wygrywała 8:4, a w szczytowym momencie nawet 8:1, by po chwili dopisać jeszcze trzy oczka na swoim koncie i mieć sześć oczek przewagi, a w dodatku być o dwa punkty od postawia nogi w finale. W tym momencie przebudziło się z długiego snu FaZe, które konsekwentnie wracało. Rezultat 12:10 nie przeszkodził Finnowi „karriganowi” Andersenowi i jego kolegom, którzy doprowadzili do dogrywki. A w niej? W niej byli lepsi, triumfując 16:14.

O tym, komu przyjdzie rywalizować w wielkim, finale rozstrzygnął Mirage. Pierwsza część ponownie padła łupem Falcons, które triumfowało 8:4 za sprawą gry w defensywie. Kiedy jednak role się odwróciły, to  organizacja z Ameryki złapała kontakt (10:9). Na ostatniej prostej nie była jednak konsekwentna, a cztery wygrane rundy z rzędu przez Nikolę „NiKo” Kovaca i jego kompanów otworzyły im furtkę do wielkiego finału, w którym zagrają z G2 Esports bądź Complexity Gaming.

Team Falcons vs. FaZe Clan 2:1 – Nuke 13:4, Ancient 14:16, Mirage 13:10

PGL Bukareszt rozgrywa się w dniach 6-13 kwietnia. Bierze w nim udział łącznie 16 drużyn, które zawalczą o nagrody z puli 1 250 000 dolarów. Nie brakuje polskich akcentów na imprezie w stolicy Rumunii. Poza w pełni polskim Betclic Apogee o mistrzostwo walczą również podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, podopieczni trenera Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, a także Roland „ultimate” Tomkowiak i Kamil „siuhy” Szakradek oraz ich koledzy z Teamu Liquid. Wybrane spotkania wraz z polskim komentarzem można oglądać na kanałach Twitch i YouTube Piotra „Izaka” Skowyrskiego.

Powiązane posty

Jednostronnej gry w play-off IEM Rio ciąg dalszy. Vitality o krok od czegoś wielkiego

Trzy Teamy i FURIA. Kogo ujrzymy w finale IEM Rio?

Jednostronne półfinały na IEM Rio. Vitality i Spirit zagrają o finał