Zła passa trwa. Kolejny Polak poza BLAST Open Lisbon

fot. BLAST Premier

Niedziela nie była łaskawa dla Polaków występujących na BLAST Open Lisbon. Z turniejem pożegnał się drugi z czterech partycypujących. Tym samym śladem co podopieczni Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu poszli także Roland „ultimate” Tomkowiak i jego koledzy z Teamu Liquid. Amerykańska organizacja nie dała rady wyżej notowanemu The MongolZ.  Tym samym na placu boju pozostała już tylko dwójka rodaków.

BLAST Open Lisbon uszczuplił się o kolejnego Polaka

Po tym, jak z rozgrywkami mający miejsce aktualnie w Kopenhadze pożegnali się podopieczni trenera Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, nastał czas na Rolanda „ultimate’a” Tomkowiaka i jego kolegów. Organizacja ze Stanów Zjednoczonych również przegrała 0:2, nie dając sobie rady z wyżej notowanym MongolZ. Na żadnej z dwóch aren formacja polskiego snajpera nie przekroczyła granicy dziewięciu punktów. Tym samym na placu boju pozostał już tylko rodzimy duet z G2 Esports.

Półfinał dolnej drabinki grupy A rozpoczął się na Anubisie, którego wybrali gracze Liquid. Mimo ciekawszego startu w ich wykonaniu po stronie antyterrorystów – na dystansie niczego nie wskórali, zapisując na swoje konto jedynie cztery oczka. Mimo że wygrywali 2:1 – przyszło im przegrywać nawet 2:8. Summa summarum po zmianie stron ponownie byli górą w konfrontacji na pistolety, ale raz jeszcze nie wykorzystali głębi potencjału. Organizacja z Ameryki była w stanie zbliżyć się maksymalnie na dwa oczka. Po przeczekaniu chwili niemocy, formacja z Azji dopięła swego (13:7).

CZYTAJ TAKŻE: Pierwszy update od prawie miesiąca! – Aktualizacja CS2 21/03/2025

Następnie rywalizacja przeniosła się na Ancienta. Na tym planie znacznie lepiej prezentowali się podopieczni trenera Torbjørna „mithRa” Nyborga, którzy punktowali od samego początku. Sytuacja zmieniała się niczym w kalejdoskopie, wszak Tomkowiak i jego koledzy najpierw w defensywie prowadzili 2:0, by przegrywać 2:4, a przed przerwą raz jeszcze mieć dwa oczka przewagi (7:5). Strona terrorystów jednak wyraźnie nie służyła Liquid, które na dziewięć rund zdołało triumfować tylko w jednej. Tym samym odpadnięcie z turnieju stało się faktem. Polski snajper zainkasował w całym meczu 24 eliminacje i 30 zgonów. Jego rating wskazał na 0,92. MongolZ o ćwierćfinał turnieju zagra z G2 Esports.

Team Liquid vs. The MongolZ 0:2 – Anubis 7:13, Ancient 8:13

Turniej BLAST Open Lisbon 2025 rozgrywa się w dniach 19-30 marca. Mimo wymienienia stolicy Lizbony w nazwie imprezy – ta odbędzie się w dwóch lokalizacjach. Szesnaście zespołów zawitało najpierw do Kopenhagi, by w niej rywalizować w studiu BLAST-a. Sześć najlepszych drużyn, które awansują do etapu play-off uda się do stolicy Portugalii, by tam zaprezentować się szerokiej publiczności w arenie. Łączna pula nagród przeznaczona na całe zmagania to 400 tysięcy dolarów. 150 tysięcy przeznaczone jest dla mistrzowskiej formacji. Biało-czerwoną flagę w tych zmaganiach reprezentują: podopieczni Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, podopieczni Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, a także Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liqud. Wszystkie mecze wraz z polskim komentarzem można obejrzeć na oficjalnym kanale Twitch Piotra „Izaka” Skowyrskiego.

Powiązane posty

podi nowym podopiecznym kubena!

PR spaja skład MOUZ

Fani MongolZ będą mieć gratkę! BLAST Open zawita do Mongolii