PGL zmienia kalendarz swoich turniejów na 2028 roku

fot. PGL

Całościowy plan PGL na 2028 rok jest już znany. Organizatorzy z Rumunii dokonali zmiany w kalendarzu swoich wydarzeń na za dwa lata. Znamy już konkretne daty wszystkich sześciu turniejów, których pierwotnie miało być więcej. Niemniej, z dwóch dat zrezygnowano!

PGL prezentuje oficjalnie kalendarz na 2028 rok

Jak poinformowała również redakcja HLTV – PGL w pierwotnym zamyśle planował jednak osiem turniejów w 2028 roku. W praktyce dojdzie jednak do sześciu wydarzeń spod szyldu rumuńskiego organizatora. Znane są również daty wszystkich imprez. Do pierwszej dojdzie w połowie stycznia. Z kolei ostatnie wydarzenie, nad którym piecze sprawować będzie PGL to dni 4-16 października.

CZYTAJ TAKŻE: Organizatorzy ujawnili listę drużyn 2. sezonu BLAST Rivals

Sześć imprez, które mają mieć miejsce w 2028 roku, będą obfitować w łączną pulę nagród na poziomie 11 milionów dolarów. Co ciekawe, w pierwotnej wersji kalendarza turniejów od PGL-a na 2028 rok figurowały jeszcze dwie inne daty. Był to 16-28 sierpnia oraz 1-13 listopada. Co ciekawe, pierwsza z wymienionych to zarazem czas, kiedy zazwyczaj dochodzi do rozgrywek CS Asia Championships.

Całościowy kalendarz rozkłada się proporcjach 2:3 na korzyść pierwszego półrocza. Tylko do 1 maja PGL-owi przyjdzie przeprowadzić aż cztery turnieje, podczas gdy kolejne dwa we wrześniu i w październiku. Niemniej, wskazane daty z wykreśleniem odnosiły się właśnie do drugiej części sezonu.

Kalendarz wydarzeń od PGL-a na 2028 rok prezentuje się w następujący sposób:

  • Pierwszy turniej: 14-24 stycznia
  • Drugi turniej: 9-21 lutego
  • Trzeci turniej: 23 marca – 3 kwietnia
  • Czwarty turniej: 19 kwietnia – 1 maja
  • Piąty turniej: 31 sierpnia – 11 września
  • Szósty turniej: 4-16 października

CZYTAJ TAKŻE: Recenzja MSI Claw 8 EX AI+ CG3EM – konsola w dłoniach, komputer pod obudową

Powiązane posty

Organizatorzy ujawnili listę drużyn 2. sezonu BLAST Rivals

Znamy mecze otwarcia PGL Masters Bukareszt 2026

brnz4n opuszcza MIBR po 5 latach