Recenzja Tapo C660 KIT – solarna kamera 4K ze śledzeniem AI 360°

Doprowadzenie zasilania do kamery zamontowanej przy bramie, na elewacji albo w głębi ogrodu potrafi być większym problemem niż wybór samego urządzenia. Tapo C660 KIT rozwiązuje go za pomocą akumulatora o pojemności 10 000 mAh i dołączonego panelu słonecznego. Jednocześnie oferuje obraz 4K, obrotową konstrukcję, dwupasmowe Wi-Fi oraz bezpłatne rozpoznawanie ludzi, zwierząt i pojazdów.

Na papierze otrzymujemy więc niemal kompletny, bezprzewodowy zestaw do monitorowania posesji. Trzeba jednak wiedzieć, że reklamowany zapis 24/7 nie działa dokładnie tak samo jak ciągłe nagrywanie w klasycznej kamerze zasilanej przewodowo. Czy mimo tego Tapo C660 KIT jest wart około 650 złotych?

Specyfikacja i zawartość zestawu

  • rozdzielczość: 4K 8 MP, 3840 × 2160 pikseli
  • przetwornik: 1/2,7 cala Progressive Scan CMOS Starlight
  • obiektyw: 4 mm, F1.6
  • pole widzenia: 105° po przekątnej, 88° w poziomie i 45° w pionie
  • liczba klatek: 15 lub 20 FPS
  • zoom: 18-krotny zoom cyfrowy
  • nocna wizja: podczerwień 850 nm do 12 metrów i kolorowy tryb Starlight
  • oświetlenie: dwa wbudowane reflektory
  • obrót: zasięg monitorowania 360° w poziomie
  • pochylenie: zasięg do 98°
  • wykrywanie AI: ruch, ludzie, zwierzęta i pojazdy
  • łączność: Wi-Fi 2,4 GHz i 5 GHz
  • akumulator: 10 000 mAh
  • panel słoneczny: Tapo A201, maksymalna moc 2,5 W
  • zapis lokalny: microSD do 512 GB
  • zapis w chmurze: Tapo Care
  • komunikacja: wbudowany mikrofon i głośnik
  • dodatkowe funkcje: alarm świetlny i dźwiękowy, tryb patrolu, strefy aktywności
  • odporność: IP65
  • temperatura pracy: od -20°C do 45°C
  • temperatura ładowania: od 0°C do 45°C
  • wymiary kamery: 185 × 147 × 75 mm
  • integracje: Amazon Alexa i Asystent Google

W pudełku znajdziemy kamerę, panel słoneczny Tapo A201, uchwyty do montażu obu elementów, czterometrowy przewód przedłużający, kabel USB, śruby, kołki, opaskę zaciskową, szablony i dokumentację. Karty microSD oraz zasilacza 5 V nie ma w zestawie.

Montaż i zasilanie energią słoneczną

Tapo C660 KIT jest większa od typowej nieruchomej kamery zewnętrznej, co wynika z obecności mechanizmu obrotowego i dużego akumulatora. Obudowę wykonano z białego tworzywa, natomiast obiektyw, reflektory i czujniki umieszczono za czarnym panelem. Całość wygląda nowocześnie, chociaż na jasnej powierzchni z czasem mogą być widoczne zabrudzenia.

Kamera może zostać zamontowana na ścianie albo suficie. System mocowania pozwala sprawnie połączyć urządzenie z przykręconą wcześniej podstawą. Zabezpieczone gumowymi osłonami złącze USB-C i slot microSD znajdują się z tyłu obudowy. Zarówno kamera, jak i panel mają klasę szczelności IP65.

Panel słoneczny można zamontować bezpośrednio nad kamerą lub oddzielnie. Drugi wariant zwykle będzie lepszy, ponieważ czterometrowy przewód pozwala ustawić panel w miejscu mającym więcej słońca, a samą kamerę pozostawić pod okapem albo w dogodnym punkcie obserwacyjnym.

Według producenta 45 minut bezpośredniego światła słonecznego dziennie wystarcza do podtrzymania typowej pracy urządzenia. Jest to jednak wynik uzyskany w określonych warunkach laboratoryjnych. Zacienienie, częste alarmy, intensywne śledzenie obiektów, podgląd 4K i tryb 24/7 zwiększają zużycie energii. W polskich warunkach szczególną uwagę trzeba zwrócić na zimę – kamera może pracować przy temperaturze do -20°C, ale ładowanie akumulatora jest możliwe dopiero od 0°C.

Konfigurację przeprowadza się w aplikacji Tapo. Obsługa dwóch pasm Wi-Fi jest dużą zaletą: 5 GHz zapewnia większą przepustowość potrzebną podczas podglądu 4K, natomiast 2,4 GHz oferuje zazwyczaj lepszy zasięg na zewnątrz budynku.

Jakość obrazu, tryb nocny i śledzenie AI

Rozdzielczość 4K jest jednym z najmocniejszych argumentów przemawiających za Tapo C660 KIT. Obraz zawiera więcej szczegółów niż nagrania z popularnych kamer 1080p i 2K, co pomaga podczas rozpoznawania twarzy, odczytywania oznaczeń pojazdu czy analizowania zdarzenia w dalszej części kadru.

Nie należy natomiast przeceniać 18-krotnego zoomu. Jest to przybliżenie cyfrowe, więc wraz ze zwiększaniem skali maleje ostrość obrazu. Ograniczeniem pozostaje również maksymalnie 20 klatek na sekundę. Do monitoringu posesji taka płynność wystarcza, ale nie dorównuje nagraniom 4K przy 25 lub 30 FPS.

Po zmroku można korzystać z klasycznej podczerwieni o zasięgu do 12 metrów albo kolorowego trybu Starlight. Jasny obiektyw F1.6, czuły przetwornik i dwa reflektory pozwalają zachować kolory w słabym oświetleniu. Podczerwień będzie bardziej dyskretna, natomiast reflektory pomagają zarejestrować więcej szczegółów i mogą jednocześnie odstraszyć osobę znajdującą się przed kamerą.

Obrotowa głowica zapewnia pokrycie pełnych 360° w poziomie oraz około 90° w pionie. Kamerą można sterować ręcznie, zapisywać wybrane pozycje i uruchomić patrol pomiędzy ustalonymi punktami. Po wykryciu człowieka, zwierzęcia lub pojazdu urządzenie może automatycznie obracać obiektyw i śledzić poruszający się cel.

Rozpoznawanie podstawowych typów obiektów działa bez dodatkowej subskrypcji. Użytkownik może utworzyć strefy aktywności i zdecydować, które zdarzenia mają generować powiadomienia. Wyposażenie uzupełniają dwukierunkowa komunikacja oraz konfigurowalny alarm świetlno-dźwiękowy.

Aplikacja, zapis nagrań i ważna różnica w trybie 24/7

Aplikacja Tapo umożliwia podgląd na żywo, obracanie kamery, rozmowę, zmianę trybu nocnego, konfigurację wykrywania oraz przeglądanie nagrań na osi czasu. Dostępne są także inteligentne przybliżenie śledzonego obiektu, zapisane punkty obserwacyjne i filtrowanie materiałów według rodzaju zdarzenia.

Nagrania można przechowywać lokalnie na karcie microSD o pojemności do 512 GB. Producent szacuje, że największa obsługiwana karta pomieści do 379 godzin materiału 4K. Takie rozwiązanie pozwala korzystać z najważniejszych funkcji bez comiesięcznej opłaty. Alternatywą jest płatna chmura Tapo Care, oferująca między innymi historię zdarzeń oraz powiadomienia z miniaturami. Kamera współpracuje także z hubem Tapo H500.

Najwięcej wyjaśnienia wymaga funkcja 24/7 Capture. Nie jest to klasyczne, nieprzerwane nagrywanie filmu 4K z pełną liczbą klatek. Gdy nic się nie dzieje, kamera zapisuje pojedyncze obrazy w ustalonych odstępach, tworząc podczas odtwarzania materiał poklatkowy. Po wykryciu zdarzenia przełącza się na normalne nagrywanie wideo.

Takie rozwiązanie zużywa mniej energii i miejsca niż pełny zapis ciągły, ale może nie zarejestrować płynnie całego przebiegu zdarzenia poprzedzającego detekcję. Funkcja wymaga zapisu lokalnego na karcie lub kompatybilnym hubie i obecnie nie jest obsługiwana przez chmurę Tapo Care. Krótsze odstępy pomiędzy migawkami poprawiają ciągłość materiału, ale znacznie szybciej rozładowują akumulator.

Podsumowanie recenzji Tapo C660 KIT

Tapo C660 KIT jest bardzo dobrze wyposażoną kamerą dla osób, które chcą monitorować ogród, podjazd, wejście na posesję albo budynek bez prowadzenia przewodów zasilających. Połączenie obrazu 4K, obrotowej konstrukcji, akumulatora 10 000 mAh i panelu słonecznego daje znacznie większą swobodę montażu niż w klasycznych kamerach sieciowych.

Dużą zaletą pozostaje możliwość korzystania z wykrywania AI i lokalnego zapisu bez obowiązkowej subskrypcji. Kamera rozpoznaje ludzi, zwierzęta oraz pojazdy, może śledzić cel i patrolować zapisane punkty. Dobrze wypadają również dwupasmowe Wi-Fi, kolorowa nocna wizja i dopracowana aplikacja Tapo.

Największym zastrzeżeniem jest sposób reklamowania funkcji 24/7. Rozwiązanie zapisujące migawki i przechodzące na film dopiero po wykryciu zdarzenia jest rozsądnym kompromisem dla kamery bateryjnej, ale nie zastępuje pełnego nagrywania z prędkością 15 lub 20 FPS przez całą dobę. Trzeba również pamiętać, że skuteczność ładowania solarnego zależy od miejsca montażu, pogody i intensywności użytkowania.

Cena Tapo C660 KIT wynosi obecnie około 640-650 zł. Nie jest to mało, ale otrzymujemy kompletny zestaw z panelem, dużym akumulatorem, obrazem 4K i funkcjami, które u wielu konkurentów wymagają płatnego abonamentu.

Tapo C660 KIT nie zastąpi przewodowego systemu monitoringu z rejestratorem, lecz jako samodzielna kamera Wi-Fi sprawdza się bardzo dobrze. Najbardziej skorzystają z niej osoby potrzebujące szerokiego pola obserwacji w miejscu, do którego trudno doprowadzić zasilanie.

ZOBACZ NASZE INNE RECENZJE! 

Powiązane posty

Recenzja ICY BOX Heart Dock 2300 – stacja dokująca 11w1 z ekranem LCD i zasilaniem 160 W

Recenzja Corsair HS35 v3 Wireless – lekkie słuchawki gamingowe z trzema trybami łączności

Flagowiec pod esport w ciekawej cenie – recenzja myszy Genesis Zircon 880 Pro