Recenzja Trust Zevo – mysz bez baterii, która ładuje się w 3 minuty

W myszach bezprzewodowych producenci od lat próbują rozwiązać ten sam problem: co zrobić, aby użytkownik jak najrzadziej pamiętał o zasilaniu? Jedni stosują baterie AA działające przez wiele miesięcy, inni montują akumulatory ładowane przez USB-C. Trust Zevo wybiera znacznie mniej typową drogę. Producent reklamuje ją jako konstrukcję niewymagającą baterii, której wbudowany magazyn energii można w pełni naładować w około trzy minuty.

Po tak krótkim ładowaniu mysz ma działać nawet przez 24 dni. Do tego oferuje obsługę trzech urządzeń, dwa połączenia Bluetooth, odbiornik 2,4 GHz, wbudowany wyświetlacz, ciche przyciski główne oraz sensor o rozdzielczości do 4000 DPI. Całość waży zaledwie 69 g i kosztuje niewiele ponad 100 zł. Czy Trust Zevo, oznaczony numerem 25991, rzeczywiście rozwiązuje problem ładowania bezprzewodowej myszy?

Specyfikacja Trust Zevo:

  • model: Trust Zevo Ultra-Fast Rechargeable Multi-Wireless Mouse
  • numer produktu: 25991
  • kod EAN: 8713439259919
  • typ: bezprzewodowa mysz optyczna dla osób praworęcznych
  • magazynowanie energii: wbudowany moduł bez wymiennej baterii, którego dokładnej technologii producent nie podaje
  • czas pełnego ładowania: około 3 minut
  • deklarowany czas działania: do 24 dni przy przeciętnym użytkowaniu
  • port ładowania: USB-C
  • wymagana moc ładowania: 2-5 W
  • rozdzielczość: regulowana w zakresie 800-4000 DPI
  • liczba ustawień DPI: 4
  • sensor: optyczny
  • liczba przycisków podawana przez producenta: 5
  • dodatkowy element sterujący: przycisk zmiany DPI
  • przyciski boczne: wstecz i dalej
  • ciche przyciski: lewy i prawy
  • programowanie przycisków: nie
  • wyświetlacz: poziom naładowania, tryb połączenia, ładowanie i ustawienie DPI
  • łączność: odbiornik USB-A 2,4 GHz oraz dwa profile Bluetooth
  • liczba zapamiętywanych urządzeń: do 3
  • schowek na odbiornik: tak, na spodzie myszy
  • oprogramowanie: brak
  • podświetlenie: brak
  • materiał: tworzywo PC, w 85% tworzywa sztuczne z recyklingu poużytkowego
  • wymiary: 104 x 70 x 40 mm
  • masa: 69 g
  • kolor: czarny
  • zgodność: Windows 11 oraz macOS 14, 15 i 26
  • gwarancja: 5 lat

W zestawie znajduje się mysz, chowany w obudowie mikroodbiornik USB-A, przewód do ładowania oraz instrukcja obsługi. Oficjalna strona Trust Zevo wspomina również o dołączonym adapterze USB-C dla odbiornika 2,4 GHz, jednak element ten nie został osobno wymieniony w wykazie zawartości karty produktu. Przed zakupem warto więc potwierdzić wyposażenie. W specyfikacjach sklepów można znaleźć informację o sześciu przyciskach. Nie jest ona całkowicie pozbawiona podstaw: fizycznie mamy lewy i prawy przycisk, klik rolki, dwa przyciski boczne oraz osobny przycisk DPI. Trust w oficjalnej karcie podaje jednak pięć przycisków, najwyraźniej nie zaliczając przełącznika rozdzielczości do podstawowych elementów sterujących. Producent wyraźnie zaznacza również, że przyciski nie są programowalne.

Lekka, kompaktowa i wyprofilowana dla prawej dłoni

Trust Zevo ma klasyczną, ale lekko asymetryczną konstrukcję. Nie jest myszą pionową, jednak wyższy prawy bok i profilowane podparcie pozwalają ułożyć prawą dłoń swobodniej niż na całkowicie płaskim, symetrycznym modelu. Dwa przyciski wstecz i dalej umieszczono pod kciukiem, dlatego osoby leworęczne nie będą mogły wygodnie wykorzystać wszystkich funkcji.

Wymiary 104 x 70 x 40 mm oznaczają, że jest to konstrukcja raczej kompaktowa. Powinna dobrze pasować do małych i średnich dłoni oraz chwytu palcami albo pazurem. Użytkownicy o dużych dłoniach, którzy lubią opierać na myszy całą dłoń, mogą uznać obudowę za zbyt krótką. Niewielki rozmiar ma za to dużą zaletę podczas pracy mobilnej – Zevo bez problemu mieści się w torbie z laptopem.

Masa 69 g jest bardzo niska jak na biurową mysz obsługującą trzy urządzenia. Nie trzeba wkładać dużej siły w jej przesuwanie ani często odrywać ciężkiego korpusu od podkładki. Zevo nie próbuje jednak udawać modelu gamingowego. Producent nie podaje częstotliwości raportowania, prędkości śledzenia, maksymalnego przyspieszenia ani modelu sensora.

Matowa, czarna obudowa jest stonowana i dobrze pasuje do laptopa lub stanowiska biurowego. Nie ma podświetlenia RGB ani błyszczących ozdobników. Jedynym wyróżniającym elementem jest niewielki wyświetlacz umieszczony za rolką. Na spodzie znajdują się włącznik, sensor, przycisk zmiany połączenia, schowek na mikroodbiornik oraz ślizgacze.

Rolka ma tradycyjną konstrukcję i służy do przewijania pionowego. Nie otrzymujemy trybu swobodnego obracania, przewijania poziomego ani funkcji Hyperscroll. Ciche mechanizmy zastosowano oficjalnie tylko pod lewym i prawym przyciskiem. Klik rolki oraz boczne przyciski mogą być wyraźniej słyszalne, dlatego określenia „cicha mysz” nie należy rozciągać na wszystkie elementy.

Trust deklaruje, że 85% tworzyw sztucznych wykorzystanych w urządzeniu pochodzi z recyklingu poużytkowego. Kartonowe wnętrze opakowania i papierowa osłona myszy również ograniczają ilość jednorazowego plastiku. Do tego dochodzi pięcioletnia gwarancja, która w urządzeniu kosztującym niewiele ponad 100 zł jest mocnym argumentem.

Zasilanie bez wymiennej baterii – pełne ładowanie w 3 minuty

Najważniejszą cechą Trust Zevo nie jest rozdzielczość sensora ani łączność Bluetooth, lecz sposób uzupełniania energii. Producent opisuje model jako niewymagający baterii i deklaruje pełne ładowanie przez USB-C w około trzy minuty. Oficjalne materiały nie precyzują jednak, czy zastosowano superkondensator, specjalny akumulator czy inne rozwiązanie. Określenie „bez baterii” oznacza więc przede wszystkim brak ogniwa AA lub AAA, które użytkownik musiałby wymieniać.

Producent deklaruje do 24 dni działania po jednym ładowaniu. Ten wynik ustalono na podstawie przeciętnego użycia i może się zmienić w zależności od liczby godzin pracy, wybranego połączenia, częstotliwości wybudzania oraz powierzchni, po której porusza się mysz. Karta techniczna zaokrągla czas pracy do jednego miesiąca. Nie należy więc traktować 24 dni jako wyniku gwarantowanego w każdych warunkach.

Na tle myszy pracujących przez kilka miesięcy na jednej baterii wynik nie wygląda imponująco. Zevo zmienia jednak sposób, w jaki odczuwa się ten kompromis. Zamiast pozostawiać urządzenie podłączone na kilka godzin, wystarczy zrobić krótką przerwę, podpiąć przewód i po około trzech minutach wrócić do pracy. Wbudowany wyświetlacz pokazuje procent pozostałej energii, dlatego rozładowanie nie powinno być zaskoczeniem.

Do ładowania służy port USB-C z przodu obudowy. Instrukcja wskazuje źródło zasilania o mocy od 2 do 5 W, więc nie jest potrzebna szybka ładowarka do telefonu lub laptopa. W pudełku znajduje się odpowiedni przewód, ale zasilacza sieciowego nie ma. Producent opisuje kabel jako przewód do ładowania, a komunikacja z komputerem odbywa się bezprzewodowo przez Bluetooth lub odbiornik 2,4 GHz.

Brak wymiennej baterii oznacza, że nie trzeba kupować ogniw AA ani martwić się wielogodzinnym ładowaniem. Nie należy jednak dopisywać zastosowanemu modułowi parametrów, których Trust nie podaje. Producent nie określa jego technologii, pojemności, przewidywanej liczby cykli ani tempa utraty energii po dłuższym nieużywaniu. Wiemy natomiast, że rozwiązanie pozwoliło połączyć trzyminutowe ładowanie z bardzo niską masą urządzenia.

Trzy urządzenia, czytelny wyświetlacz i 4000 DPI

Trust Zevo może zapamiętać trzy źródła. Pierwsze połączenie wykorzystuje chowany w obudowie odbiornik USB-A 2,4 GHz, a dwa pozostałe są profilami Bluetooth. Krótkie naciśnięcie przycisku na spodzie przełącza pomiędzy trybami 2.4G, BT1 i BT2. Przy pierwszym parowaniu Bluetooth należy przytrzymać go przez około trzy sekundy, a następnie wybrać Trust ZEVO 1 lub Trust ZEVO 2 w ustawieniach komputera.

Wyświetlacz pozwala od razu sprawdzić aktywny kanał. To wygodniejsze niż rozszyfrowywanie koloru lub liczby mignięć pojedynczej diody. Trzeba tylko pamiętać, że obsługa trzech urządzeń nie oznacza sterowania nimi jednocześnie. W danej chwili aktywny jest jeden kanał, a przejście na kolejny wymaga użycia przycisku. Zevo nie przenosi automatycznie kursora między komputerami, nie synchronizuje schowka i nie przesyła plików.

Odbiornik 2,4 GHz będzie naturalnym wyborem dla komputera stacjonarnego lub głównego laptopa, ponieważ nie wymaga parowania i pozostawia dwa profile Bluetooth dla pozostałych urządzeń. Po zakończeniu pracy można wsunąć go do schowka na spodzie myszy. Sam odbiornik ma złącze USB-A. Oficjalna strona deklaruje adapter pozwalający podłączyć go do USB-C, ale ze względu na wspomnianą rozbieżność w wykazie zawartości warto sprawdzić konkretny zestaw.

Przycisk za wyświetlaczem przełącza cztery ustawienia rozdzielczości w zakresie od 800 do 4000 DPI. Producent nie podaje w karcie dokładnych wartości dwóch środkowych stopni, dlatego nie warto opierać się na liczbach automatycznie uzupełnianych przez sklepy. Najniższy poziom ułatwia precyzyjne zaznaczanie niewielkich elementów, a 4000 DPI pozwala szybko poruszać kursorem po ekranie 4K lub zestawie kilku monitorów.

Do pracy z dokumentami, arkuszami i przeglądarką taki zakres jest w zupełności wystarczający. Dwa boczne przyciski przyspieszają przechodzenie między stronami, a stłumione kliknięcia główne pomagają podczas spotkań i pracy w cichym pomieszczeniu. Zevo nie współpracuje jednak z aplikacją konfiguracyjną. Nie można zmienić funkcji przycisków, tworzyć makr, zapisywać profili aplikacji ani dokładnie ustawiać DPI. Gracze nie otrzymają również parametrów sensora potrzebnych do rzetelnej oceny zachowania w szybkich tytułach e-sportowych.

Podsumowanie recenzji Trust Zevo

Trust Zevo jest jedną z najciekawszych niedrogich myszy biurowych nie dlatego, że oferuje rekordową liczbę przycisków lub najbardziej zaawansowany sensor. Jej przewagą jest wyeliminowanie wymiennej baterii i skrócenie pełnego ładowania do około trzech minut. Deklarowane 24 dni pracy nie dorównują modelom działającym przez pół roku na ogniwie AA, ale tak krótka przerwa na uzupełnienie energii praktycznie usuwa największą niedogodność.

Na co dzień przydają się również trzy kanały łączności, procentowy wskaźnik energii, cztery ustawienia DPI, przyciski wstecz i dalej oraz ciche kliknięcia główne. Masa 69 g i kompaktowa obudowa czynią Zevo dobrym towarzyszem laptopa. Pięcioletnia gwarancja oraz duży udział tworzyw z recyklingu dodatkowo wzmacniają jej pozycję.

Kompromisy są typowe dla niedrogiego modelu biurowego. Mysz jest przeznaczona dla osób praworęcznych, nie ma programowalnych przycisków ani oprogramowania, a zwykła rolka nie przewija poziomo. Tylko dwa przyciski główne są oficjalnie określane jako ciche. Producent nie ujawnia też zaawansowanych parametrów sensora, dokładnych środkowych wartości DPI ani trwałości superkondensatora. Niewielka obudowa może być za krótka dla dużej dłoni.

W chwili przygotowania recenzji sugerowana cena producenta wynosi około 115 PLN. Przy cenie około 110-120 zł jest to bardzo dobra propozycja dla pracownika biurowego, użytkownika kilku urządzeń i osoby, która nie chce pamiętać o wymianie baterii lub wielogodzinnym ładowaniu myszy.

ZOBACZ NASZE INNE RECENZJE! 

Powiązane posty

Recenzja Dahua DHI-LM27-B201S – 27-calowy monitor do pracy, multimediów i lekkiego grania

Recenzja Corsair Clipper Pro Mini 60 – Hall Effect i 8000 Hz w kompaktowej formie

Recenzja Trust Vyran – pionowa mysz z Hyperscroll do pracy