W finale Mistrzostw Świata 2016 po zaciętym boju Turcja zwyciężyła z Argentyną 2-1 (Train 16-14, Overpass 5-16, Cobble 16-8). Po czterech dniach zmagań o tytuł mistrza świata impreza dobiega końca i z pewnością można ją uznać za udaną (oczywiście pod względem organizacyjnym).
Nie małą kwotę, bo aż 50 tysięcy dolarów zgarnęli zwycięzcy. Reszta drużyn nie miała co narzekać! Między pozostałe siedem drużyn z pierwszej ósemki powędrowało kolejne 50 „kafli”. Sam początek nie zwiastował zaciętego i wyrównanego pojedynku, bo po konsekwentnej i efektywnej grze Argentyńczyków doszło do wyniku 11-0 dla graczy z Ameryki Łacińskiej. W końcu do głosu doszła Turcja i pokazała, żenie ma zamiaru tanio sprzedać skóry. Było już 14-14, a szalę na swoją korzyść po kapitalnym come-backu przechylili Turcy. Niesamowity scenariusz napisał się na naszych oczach i po pierwszej mapie było 1-0 dla Turcji.
Przyszedł czas na kolejną mapę – Overpass. W tym przypadku można powiedzieć, że role się odwróciły! Argentyńczycy między innymi za sprawą dobrej gry Nahuela „Straka” Vazqueza zakończyli pierwszą połowę wynikiem 12:3. Niestety, tu już nie było żadnego spektakularnego powrotu i przybysze z Ameryki Łacińskiej bezlitośnie dobili rywala. Mapa zakończyła się wynikiem 16:5.
Jak walczyć cios za cios, to teraz przyszła kolej na Turcję. W ostatniej odsłonie spotkania główną rolę zagrał Jonathan „Jony Boy” Muñoz. To on poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa i zdobycia mistrzostwa! Argentyna dzielnie się broniła, lecz to nie wystarczyło. Wygrywając zaledwie osiem rund, nie potrafiła poradzić sobie z bardzo nieprzewidywalną grą swojego oponenta. Mecz zakończył się wynikiem 2-1 dla Turcji i pozostaje nam tylko czekać na kolejne mistrzostwa!