Niedziela, 23 marca na BLAST Open Lisbon do pewnego momentu, a zasadniczo ostatniego meczu w harmonogramie nie układała się po myśli Polaków. Rodacy z FaZe Clanu oraz Teamu Liquid pożegnali się ze zmaganiami, przegrywając w półfinałach dolnych drabinek. Złą passę przełamał duet z G2 Esports. Podopieczni trenera Wiktora „TaZa” Wojtasa pokonali M80 2:0 i tym samym zagrają w poniedziałek, 24 marca o być albo nie być w fazie play-off, której zmagania odbędą się w Lizbonie.
Rodzimy duet z G2 Esports ostatnią polską nadzieją na BLAST Open Lisbon
Przypomnijmy, że w poprzednich starciach nie podołali podopieczni trenera Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, a także Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liquid. Tym samym grono Polaków występujące na zawodach BLAST Open Lisbon uszczupliło się o połowę. Niemoc przełamali dopiero rodacy z G2 Esports, którzy rozgrywali ostatnie w niedzielnym harmonogramie starcie. Zgodnie z oczekiwaniami pokonali oni niżej notowane od siebie M80 i awansowali do finału dolnej drabinki grupy B, której stawką jest ćwierćfinał.
Półfinał dolnej drabinki grupy M z udziałem M80 i G2 Esports został zainaugurowany przez Ancienta, na którym chęć gry wyrazili w procesie weta gracze pierwszej z wymienionych ekip. Przez pierwsze dwanaście rund przyszło im wcielić się w rolę terrorystów. Mimo przegranej rundy pistoletowej, to oni prowadzili 3:1, a także 4:3. „Samuraje” wraz z czasem dopiero wchodziły na odpowiednie obroty, ale to nie przeszkodziło im, by wypracować czteropunktową przewagę do przerwy (8:4). Sytuacja amerykańsko-niemieckiego kolektywu zaczęła się zatem stopniowo komplikować. Tym bardziej, że po zmianie stron Janusz „Snax” Pogorzelski i jego koledzy wcale nie zamierzali spuszczać z tonu. Efekt? Dołożone kolejne cztery oczka i szereg punktów mapowych (12:4). Akurat w tym momencie G2 nie było w stanie zamknąć starcia, a organizacja zza oceanu zaczęła wracać. Po pięciu przegranych odsłonach z rzędu podopieczni polskiego szkoleniowca dokonali przełamani (13:9).
CZYTAJ TAKŻE: Pierwszy update od prawie miesiąca! – Aktualizacja CS2 21/03/2025
Następnie rywalizacja przeniosła się na Inferno. Na tym planie ujrzeliśmy jeszcze więcej walki z obydwóch stron, która została okraszona rozegraniem kompletu rund. Lokacja jednak sprowadziła się w dużym ujęciu do rozległych punktowań ekip występujących w defensywie. G2 Esports mimo zwycięstwa w otwierającej odsłonie nie poszło za ciosem, będąc w ataku. Efekt? Triumf jedynie w trzech pojedynczych rundach i konieczność odrabiania strat po zmianie stron. Tuż po niej doszło do wymiany na zasadzie 'dwa za dwa’, w wyniku której nadal cztery oczka do przodu mieli podopieczni trenera Roryego „dephha” Jacksona. W odpowiednią porę do pracy wzięły się „samuraje”, które z wysoką skutecznością odpierały ataki rywala, triumfując bez konieczności dogrywki (13:11). W finale dolnej drabinki grupy B zagrają z The MongolZ. W potyczce z M80 Pogorzelski eliminował 26-krotnie, upadając przy tym na ziemię tyle samo razy. Jego rating wskazał na 1,00.
M80 vs. G2 Esports – Ancient 9:13, Inferno 11:13
Turniej BLAST Open Lisbon 2025 rozgrywa się w dniach 19-30 marca. Mimo wymienienia stolicy Lizbony w nazwie imprezy – ta odbędzie się w dwóch lokalizacjach. Szesnaście zespołów zawitało najpierw do Kopenhagi, by w niej rywalizować w studiu BLAST-a. Sześć najlepszych drużyn, które awansują do etapu play-off uda się do stolicy Portugalii, by tam zaprezentować się szerokiej publiczności w arenie. Łączna pula nagród przeznaczona na całe zmagania to 400 tysięcy dolarów. 150 tysięcy przeznaczone jest dla mistrzowskiej formacji. Biało-czerwoną flagę w tych zmaganiach reprezentują: podopieczni Wiktora „TaZa” Wojtasa z G2 Esports na czele z Januszem „Snaxem” Pogorzelskim, podopieczni Filipa „NEO” Kubskiego z FaZe Clanu, a także Roland „ultimate” Tomkowiak z Teamu Liqud. Wszystkie mecze wraz z polskim komentarzem można obejrzeć na oficjalnym kanale Twitch Piotra „Izaka” Skowyrskiego.